Relacja tendencyjna z międzynarodowych targów broni IWA 2009


Cóż, targi fajne, ale najfajniejsza to jednak część integracyjno-towarzyska. Tu trzeba przyznać, że nasz Normalny Inaczej zespół redakcyjny stanął na wysokości zadania... e... no dobra, narozrabialiśmy tu i ówdzie.
Ilość popsutych wiatrówek i innych zabawek spowodowały, że realna stała się groźba, że na wystawach będzie informacja "No photo, no Miłek". Najgłośniejsza, najczęściej śmiejąca się ekipa, maniakalnie robiąca węża (sześć osób idących wężykiem za przypadkową osobą), to, oprócz koszulek, nasz znak rozpoznawczy.

Wiatrówki to nasze hobby. Reportaż z 36 IWA.


Artykuł wreszcie dostępny dla wszystkich (prawie) Czytelników.
Całość czytaj TUTAJ.