Nieobiektywna wizja zlotu okiem psychopaty


Za drugim razem postanowiłem nie spóźnić się na zlot i pojawić się na nim wcześniej niż o 15.00. Więc dojechałem przed 12.00, a nawet pół godziny przed nią. Olałem nawigację i z zamkniętymi oczami prowadziłem na czuja tudzież na kiepską pamięć. Już na wejściu Dezorganizatorzy powitali mnie ciepło i po staropolsku – wpisowym.

Potem było już tylko gorzej, na horyzoncie, w eskorcie policji pojawił się sam OZ, Ojciec Zakopywacz.


Wiatrówki to nasze hobby. Humor na 2 Zlocie Airguns.pl jesień 2009.


Artykuł dostępny dla zarejestrowanych Użytkowników.
Czytaj całość...