Widzę, że temat rewolwerów stał się bardzo popularny. Za prawie 1000 zł to jednak wziąłbym karabin. Wyglądem też mnie nie uraczył- ot, duży gnat. To wszystko.
Cóż, nie napisałeś o celności, a że trudno w puszkę trafić to sugeruje jedno-SZKODA, że rewolwer nie kopie (no bo czym), jak sieje, to chociaż pracowałby jak prawdziwy...
Co do trafiania w puszkę to dla mnie nic dziwnego ze miałeś trudności. Podejrzewam że gdybym ujął w obie dłonie (tak jak na zamieszonym zdjęciu) Steyra LP10 albo innego Moriniego to tez miałbym takie problemy. Btw z podziwu wyjść nie mogę skąd ta maniera "dwóch rąk u, było nie było, osób zainteresowanych strzelectwem nie tylko platonicznie.
Choćby stąd, co wytłumaczył Ci kolega glowak71 na beżowym. Widzę że zostałeś tam wreszcie zignorowany (słusznie zresztą, bo był to offtop do ogólnej dyskusji). Taki rewolwer, czy pistolet rekreacyjny, jak sama nazwa stanowi, ma służyć do rekreacji. Być może dla kolegi od rewolweru rekreacją jest właśnie takie trzymanie go w dwóch dłoniach i prażenie ołowiem w kierunku celu (podpatrzone może na jakimś filmie?).
Jeśli daje mu to satysfakcję, dostarcza radości, to nie rozumiem kompletnie Twojej krucjaty przeciwko takiemu trzymaniu broni bądź wiatrówki. Będzie się chciał ktoś nauczyć strzelać? Informacje znajdzie, bądź zostanie poinformowany. Chce się ktoś pobawić jak na CSI czy innych Kryminalnych? Chyba jego sprawa.
Przyjrzyj się dokładniej kto kogo "wreszcie zignorował" na beżowym. Poza tym...jaka krucjata, o czym ty pleciesz?
Jeżeli ktoś ma "fun" ze strzelania z pistoletu trzymanego oburącz to niech mu będzie na zdrowie i niech się bawi, sam uparcie próbuję z biodra (wciąż bez większego powodzenia). Ale niech potem nie narzeka do licha że nie może w ten sposób trafić w cel bo moim zdaniem trafić nie bardzo się da... w każdym razie ja nie potrafię.
Myślę że ta wymiana zdań nie ma najmniejszego sensu, z prostej przyczyny...nie jest to opis sposobu strzelania.Każdy ma jakieś tam swoje nawyki,jeden strzela oburącz,drugi z Karola a trzeci się tylko przygląda.
Nikt tutaj nie narzeka,a Pan Panie Kloss nie sugeruj się Pan zdjęciem bo ono niczego nie dowodzi(Nie wierz we wszystko co mówią w telewizji)
Zabawa albo celność........No tak,jak zabawa to pełen luz,a jak celność to się spinamy....ojoj Paanie Kloss
strzelanie oburącz, niż mnie z jednej ręki. Matchowa postawa strzelecka nie jest jedyną z możliwych, i nie do każdego rodzaju strzelania jest najlepsza. Dynamiczne ostrzeliwanie pojawiających się na krótko ruchomych celów na pewno lepiej robić oburącz.
o wyższość Św. Bożego Narodzenia nad Wielkanocą ;). To nie "piaskowe" forum. Każdy strzela jak lubi i umie. Miałem w moim poście napisane więcej - nie puściłem "do druku". Po co wywoływać jakieś zbędne burze.. o nic :).
Słowo wyjaśnienia: krucjata na którą się powołałem była paralelą offtopa jaki zalągł się na iwebie. Hans ma swoje zdanie, inni użytkownicy swoje, ale ani tam, ani tu nie mają one tak naprawdę wiele wspólnego z głównym wątkiem.
Bo żeby zrobić sensowny test skupienia trzeba mieć kawałek hali o stałej temperaturze oraz bez wiatru i zbadać "klamkę" z imadła.
A tak dla rozluźnienia: Hans, widzę że jednak zaintrygował Cię problem westernowego strzelania z biodra? :)
Z uszanowaniem i prośbą o wybaczenie jeśli kogoś uraziłem:
Zrobiłem lekkiego offtopa bo mnie zaintrygował problem trudności z trafieniem w puszkę (domyślam się że z ok 10 metrów) z wiatrówki za prawie 1k złotych. Na zdjęciu niby znalazłem prawdopodobną przyczynę ;), ale niewykluczone że jest inna np. za twardy spust albo nieszczelności na magazynku (to już byłaby poważna wada konstrukcyjna). Tak czy owak problem może być istotny dla potencjalnych nabywców tego cudeńka. Przecież dla 6-krotnie tańszego (i podobnego z wyglądu) plastykowego crosmana 3576 trafienie z 10m w denko od puszki nie jest żadnym problemem.
A co do strzelania z biodra- przecież chyba po to kupuje się "rewolwer" ;)?
Na razie jednak 2-litrowa butla PET w odległości 10m jest przed moimi morderczymi zapędami na ogół bezpieczna.
Wiecie co, Panowie, tak czytam te rozważania (mądre bo mądre, nie kwestionuję) ale przychodzi mi taki cytat z pewnego kawału, którym można zwieńczyć rozważania owe...
"Ojtam ojtam" :)
Tak jak mówicie, liczy się zabawa. Tak jak mówicie, liczy się celność. Wszyscy mamy swoją rację. ...ale i tak bym nie kupił tego rewolweru.
Odbijając jeszcze od trzona sensu przeszłych wypowiedzi dodam, że artykuł napisany zwięźle i na temat, za co bardzo chwali się autora, a gani mnie, bom nie napisał tego wcześniej:)
Widzę, że temat
Widzę, że temat rewolwerów stał się bardzo popularny. Za prawie 1000 zł to jednak wziąłbym karabin. Wyglądem też mnie nie uraczył- ot, duży gnat. To wszystko.
Cóż, nie napisałeś o celności, a że trudno w puszkę trafić to sugeruje jedno-SZKODA, że rewolwer nie kopie (no bo czym), jak sieje, to chociaż pracowałby jak prawdziwy...
http://jedenhuk.cba.pl/
http://www.mosin.pl
Widzę, że temat...
Nie mam porównania wśród rewolwerów ponieważ to był pierwszy rewolwer wiatrówka z jakiego strzelałem,więc opisałem swoje spostrzeżenia.
Full Metal Jacket
Z dwóch rąk?
Co do trafiania w puszkę to dla mnie nic dziwnego ze miałeś trudności. Podejrzewam że gdybym ujął w obie dłonie (tak jak na zamieszonym zdjęciu) Steyra LP10 albo innego Moriniego to tez miałbym takie problemy. Btw z podziwu wyjść nie mogę skąd ta maniera "dwóch rąk u, było nie było, osób zainteresowanych strzelectwem nie tylko platonicznie.
Webley Typhoon, IZH 46M, Marksman 2004, Crosmany: 3576, 1377 i 1077
A już tłumaczę
Choćby stąd, co wytłumaczył Ci kolega glowak71 na beżowym. Widzę że zostałeś tam wreszcie zignorowany (słusznie zresztą, bo był to offtop do ogólnej dyskusji). Taki rewolwer, czy pistolet rekreacyjny, jak sama nazwa stanowi, ma służyć do rekreacji. Być może dla kolegi od rewolweru rekreacją jest właśnie takie trzymanie go w dwóch dłoniach i prażenie ołowiem w kierunku celu (podpatrzone może na jakimś filmie?).
Jeśli daje mu to satysfakcję, dostarcza radości, to nie rozumiem kompletnie Twojej krucjaty przeciwko takiemu trzymaniu broni bądź wiatrówki. Będzie się chciał ktoś nauczyć strzelać? Informacje znajdzie, bądź zostanie poinformowany. Chce się ktoś pobawić jak na CSI czy innych Kryminalnych? Chyba jego sprawa.
Jaka krucjata?
Przyjrzyj się dokładniej kto kogo "wreszcie zignorował" na beżowym. Poza tym...jaka krucjata, o czym ty pleciesz?
Jeżeli ktoś ma "fun" ze strzelania z pistoletu trzymanego oburącz to niech mu będzie na zdrowie i niech się bawi, sam uparcie próbuję z biodra (wciąż bez większego powodzenia). Ale niech potem nie narzeka do licha że nie może w ten sposób trafić w cel bo moim zdaniem trafić nie bardzo się da... w każdym razie ja nie potrafię.
Zabawa albo celność- wybór należy do ciebie.
Webley Typhoon, IZH 46M, Marksman 2004, Crosmany: 3576, 1377 i 1077
Myślę ...
Myślę że ta wymiana zdań nie ma najmniejszego sensu, z prostej przyczyny...nie jest to opis sposobu strzelania.Każdy ma jakieś tam swoje nawyki,jeden strzela oburącz,drugi z Karola a trzeci się tylko przygląda.
Nikt tutaj nie narzeka,a Pan Panie Kloss nie sugeruj się Pan zdjęciem bo ono niczego nie dowodzi(Nie wierz we wszystko co mówią w telewizji)
Zabawa albo celność........No tak,jak zabawa to pełen luz,a jak celność to się spinamy....ojoj Paanie Kloss
Full Metal Jacket
Znam paru ludzi, którym lepiej idzie
strzelanie oburącz, niż mnie z jednej ręki. Matchowa postawa strzelecka nie jest jedyną z możliwych, i nie do każdego rodzaju strzelania jest najlepsza. Dynamiczne ostrzeliwanie pojawiających się na krótko ruchomych celów na pewno lepiej robić oburącz.
Serwis, tuning wiatrówek CO2
Może poprzestańmy już jałowych sporów
o wyższość Św. Bożego Narodzenia nad Wielkanocą ;). To nie "piaskowe" forum. Każdy strzela jak lubi i umie. Miałem w moim poście napisane więcej - nie puściłem "do druku". Po co wywoływać jakieś zbędne burze.. o nic :).
Słowo wyjaśnienia: krucjata na którą się powołałem była paralelą offtopa jaki zalągł się na iwebie. Hans ma swoje zdanie, inni użytkownicy swoje, ale ani tam, ani tu nie mają one tak naprawdę wiele wspólnego z głównym wątkiem.
Bo żeby zrobić sensowny test skupienia trzeba mieć kawałek hali o stałej temperaturze oraz bez wiatru i zbadać "klamkę" z imadła.
A tak dla rozluźnienia: Hans, widzę że jednak zaintrygował Cię problem westernowego strzelania z biodra? :)
Z uszanowaniem i prośbą o wybaczenie jeśli kogoś uraziłem:
Luciush
Howgh!
Dwadzieścia metrów pod dachem i imadło mam
ale nie mam pod ręką takiego S&W do testów. Ale Crosmana 357 mogę sprawdzić :)
Serwis, tuning wiatrówek CO2
Siewnik?
Zrobiłem lekkiego offtopa bo mnie zaintrygował problem trudności z trafieniem w puszkę (domyślam się że z ok 10 metrów) z wiatrówki za prawie 1k złotych. Na zdjęciu niby znalazłem prawdopodobną przyczynę ;), ale niewykluczone że jest inna np. za twardy spust albo nieszczelności na magazynku (to już byłaby poważna wada konstrukcyjna). Tak czy owak problem może być istotny dla potencjalnych nabywców tego cudeńka. Przecież dla 6-krotnie tańszego (i podobnego z wyglądu) plastykowego crosmana 3576 trafienie z 10m w denko od puszki nie jest żadnym problemem.
A co do strzelania z biodra- przecież chyba po to kupuje się "rewolwer" ;)?
Na razie jednak 2-litrowa butla PET w odległości 10m jest przed moimi morderczymi zapędami na ogół bezpieczna.
Webley Typhoon, IZH 46M, Marksman 2004, Crosmany: 3576, 1377 i 1077
Wiecie co, Panowie, tak
Wiecie co, Panowie, tak czytam te rozważania (mądre bo mądre, nie kwestionuję) ale przychodzi mi taki cytat z pewnego kawału, którym można zwieńczyć rozważania owe...
"Ojtam ojtam" :)
Tak jak mówicie, liczy się zabawa. Tak jak mówicie, liczy się celność. Wszyscy mamy swoją rację. ...ale i tak bym nie kupił tego rewolweru.
Odbijając jeszcze od trzona sensu przeszłych wypowiedzi dodam, że artykuł napisany zwięźle i na temat, za co bardzo chwali się autora, a gani mnie, bom nie napisał tego wcześniej:)
http://jedenhuk.cba.pl/
http://www.mosin.pl