Linia celowników optycznych Delta Optical Entry

Odwieczny dylemat: czy tanie może być dobre?


Do redakcyjnego testu trafiły celowniki Delta Optical Entry. Cała seria liczy pięć celowników. Do testów trafiły cztery stałopowiększeniowe (od lewej na zdjęciu): 4x32 S IR, 4x32 S AO IR R/G, 4x32 L AO, 6x32 S AO IR R/G. Do kompletu brakło zmiennopowiększeniowego modelu Delta Optical Entry 3-9x40 MD.

Jak nazwa linii wskazuje, są to celowniki "entry level" czyli dla dopiero zaczynających przygodę z celownikami optycznymi, niskobudżetowe. Ich cena waha się u dystrybutora - Delta Optical - od 159 do 229 złotych. To ceny porównywalne do "profesjonalnych" celowników dostępnych na Allegro lub bazarach. Warto więc się im przyjrzeć, czy są dla nich konkurencją.


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.
"Rodzinka" w komplecie - Delta Optical Entry: 4x32 S IR, 4x32 S AO IR R/G, 4x32 L AO, 6x32 S AO IR R/G


Celowniki dotarły do mnie w zbiorczym opakowaniu. W środku znajdowały się cztery identyczne, bardzo solidne, pudełka. Jedynie "ptaszek" wykonany markerem na liście "available models" (dlaczego nie po polsku "dostępne modele"?) zdradzał co zawiera pudełko. Na pudełku trudno też doszukać się kraju producenta. Natomiast na samych celownikach jest czarno na białym - "Made in China". To dobry znak. Przynajmniej się ich nie wstydzą.

W środku każde pudełko zawierało celownik oraz osłonę przeciwsłoneczną, montaż dwuczęściowy, zakrywki typu "flip-open", komplet imbusów i... zapasowe śruby do montażu. Już te pięć ostatnich elementów pozytywnie wyróżniają te celowniki na tle bazarowej bylejakości. Na "dzień dobry" mamy montaż, sunshader i zakrywki! Wystarczy zamontować i używać. To bardzo dobre posunięcie Delty szczególnie, że to modele "na start".


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.
Delta Optical Entry 4x32 S IR


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.
Obiektyw


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.
Widok od przodu


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.
Pokrętła "zerowania" (regulacji krzyża) ukryte są pod zakrętkami


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.
Pokrętła zerowania typu finger-tip


Oglądając celowniki nie mogłem się jednak oprzeć wrażeniu identycznego jakie miał Maxiu w Sexmisji - "Ja już tu kiedyś byłem".


Elementy celowników - pokrętła, wieże zerowań, stylistyka, tubus a nawet krój czcionki - były już przeze mnie wcześniej wielokrotnie oglądane. Widziałem takie celowniki lub ich elementy konstrukcyjne pod markami Leapers, Walther, Point Precision, Tasco, i wiele innych. Nie mam żadnych wątpliwości, że pochodzą z jednej i tej samej fabryki. Delta Optical przyzwyczaiła nas jednak do tego, że nawet z kraju pochodzenia jakim są Chiny może trafić do nas produkt dobrej jakości i wart swojej ceny, pod warunkiem, że kontrola jakości będzie odpowiednio dobra.

Mała dygresja.

Ewolucja ma to do siebie, że jest przypadkowa. To nie zarzut ale fakt, pewien wyróżnik. Co więcej, owa przypadkowość jest całkiem skutecznym mechanizmem dostosowywania się do zmieniających się warunków. Oczywiście jak ma się odpowiednią ilość czasu. Ewolucja posługuje się bardzo prostym mechanizmem opisanym przez matematyków jako kombinacja (z albo bez powtórzeń). Bierzemy z niewielkiego, skończonego zbioru elementów określoną ich liczbę i układamy z niej "coś". Ten prosty i wyglądający niepozornie mechanizm jest niezwykle skuteczny. Wystarczy się rozejrzeć wokół jaką różnorodność przyroda zgotowała nam w przeciągu miliardów lat. I to tylko z raptem stu-kilkunastu pierwiastków.

Chińscy producenci mają albo genialnych marketingowców albo... nie mają ich wcale. Postępują podobnie jak ewolucja. Z kilkunastu elementów, poprzez kombinacje składają produkt. Zakładając (i bardzo upraszczając), że przeciętny prosty stałopowiększeniowy celownik posiada 20 elementów i posiadając fabrykę, która produkuje powiedzmy 30 różnych elementów (soczewek, pokręteł, tubusów, itp) które pasują do siebie zamiennie, wiecie ile można złożyć różnych celowników? Ponad 28 bilionów (to liczba 14 cyfrowa)! Czujecie teraz ten potencjał chińskiej fabryki? Są w stanie dostarczać codziennie po sto nowych modeli celowników optycznych przez prawie... miliard lat, niczego w fabryce nie zmieniając. Marketingowcy są albo genialni albo ich po prostu nie ma. Tworzą, zdawać by się mogło losowo, "nowe" produkty wychodząc z założenia, że któryś na pewno wpasuje się w potrzeby klientów i się sprzeda. Cudowne. To działa. W praktyce realizują postulat Darwina.

No, ale koniec dygresji (żartów jeszcze nie). Wracajmy do opisu.


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.
Delta Optical Entry 4x32 S AO IR R/G


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.
Widok od przodu


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.
"Złote" pokrętła zerowania


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.
Pokrętła zerowania są wygodne, choć mało precyzyjne


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.
Osłonę przeciwsłoneczną (sunshader) daje się założyć po wykręceniu pierścienia zabezpieczającego gwint


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.
Prawie wkręcona osłona z prawie wkręconym pierścieniem zabezpieczającym - żeby go nie zgubić, wkręca się go w osłonę przeciwsłoneczną


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.
Celownik z założoną osłoną przeciwsłoneczną


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.
Wnętrze zakrywki flip-open utrudnia jej przesuwanie


Ponieważ celowniki zostały złożone z przeciętnych elementów (czyt. tanich - no bo niby skąd wzięłaby się cena?) reprezentują też i taki poziom. I podobnie jak w przypadku ewolucji pojawiły się lepsze i gorsze "mutacje".

Wykonanie wszystkich jest, oczywiście mając na uwadze ich cenę, bardzo dobre. Malowanie proszkowe jest estetyczne i jednolite. Elementy wykonane są precyzyjne, bez nadlewek, śladów obróbki. Użyte materiały wyglądają, że są dobrej jakości. Pokrętła AO (tych celowników które je mają) chodzą płynnie z należytym oporem. Regulacja jest łatwa ale jednocześnie nie ma obawy przed niechcianym przestawieniem.

Bardzo fajnie rozwiązano sposób montażu osłony przeciwsłonecznej. Należy najpierw odkręcić z obiektywu pierścień ozdobny, wkręcić osłonę a pierścień i, jak się domyślacie, nakręcić go na osłonę przeciwsłoneczną.

Trzy spośród czterech celowników mają siatki podświetlane w dwóch kolorach. Podświetlanie jest regulowane płynnie, bez skoków, od ledwo jarzącej się siatki celowniczej do oślepiającej oczy. Do zasilania podświetlenia użyto 3V baterii alkalicznej.

Montaże prezentują się bardzo solidnie i mają, co jest atutem, kołek stopujący umożliwiający zblokowanie, by się nie przesuwał, na szynie montażowej silnie kopiącego karabinu. Czyżby obietnica wytrzymałości? Sprawdziliśmy. Ale o tym dalej.

Szkła posiadają jakieś zielono niebieskie powłoki antyrefleksyjne. Obraz w tych celownika jest, o dziwo, przyzwoity. Rzekłbym nawet, że zaskakująco dobry jak na tą cenę. Lekko ociepla barwy (ma się wrażenie oglądania ORWO-wskiego slajdu (pamięta ktoś slajdy ORWO?) co daje bardzo przyjemne wrażenie. Rozdzielczość obrazu jest też całkiem niezła. Nawet pozytywnie zaskakuje jeśli tylko przypomnimy sobie cenę tych celowników. Wprawdzie obraz jest widziany na końcu długiej rury ale nie jest to aż tak przeszkadzające.

Siatki celownicze są dobrze wyrysowane, delikatne i o dziwo wyśrodkowane.


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.
Delta Optical Entry 4x32 L AO


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.
Regulacja paralaksy zaczyna się od... 7.5 yarda


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.
Widok od przodu


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.
Pokrętła zerowania - znowu na "opuszki palców"


Krytyczne uwagi zbierają za to pokrętła zerowań. Występują w dwóch rodzajach. Niepozorne czarne (w celownikach normalnej długości) i koloru złotego (w celownikach typu "mini"). I o dziwo te wyglądające na tańsze działają lepiej. Te "złote" to porażka. Klik jest niewyczuwalny, miękki, gumowaty. Trudno znaleźć położenie między jednym klikiem a drugim. Co więcej, kliki wyczuwa się różnie w zależności od kierunku obrotu. To nie wszystko. Kliki działają różnie w zależności czy to pion czy poziom regulacji. Ale to też jeszcze nie wszystko. Każdy z pośród testowanych celowników, na każdej z wieżyczek regulacyjnych ma niepowtarzalne względem innych celowników kliki! Podejrzewam, że nie ma dwóch identycznie klikających wieżyczek, które wychodzą z fabryki, która wyprodukowała te celowniki. W końcu te ponad 28 bilionów kombinacji do czegoś zobowiązuje. Oto ewolucja i dobór naturalny w praktyce. Można zapomnieć o powtarzalności nastaw.

Jeśli jednak przestaniemy żartować, to wniosek jest jeden i rzucający cień na jakość produktów. Sposób działania wież regulacyjnych to mój taki "papierek lakmusowy" wskazujący jak precyzyjnie wykonano celownik. Niestety, te celowniki wykonane są tak jak te kliki - byle jak - czyli albo na mało precyzyjnej linii produkcyjnej, albo z kiepskich materiałów (choć wyglądających na dobre), albo bez kontroli jakości, albo wszystko razem wymienione wcześniej.

Jednak nie załamujmy rąk. Te celowniki to nie celowniki taktyczne, gdzie wieżami kręci się od jednego celu do drugiego. One mają służyć do ustawienia zera i... zapomnieniu o nich. I tak też w tym przypadku proponuję zrobić. Ustawić zero i zapomnieć o tym niechlubnym elemencie.

Wróćmy do kołka stopującego w montażu. Taki zabieg producenta można odczytać dwojako. "Dajmy kołek bo montaż mamy wykonany z kiepskiego materiału i się szyny nie będzie trzymał." albo "Dajmy kołek, bo mamy celowniki tak wytrzymałe, że nie mogą się zsunąć użytkownikowi nawet z silnie kopiących karabinów". Który domysł wam się bardziej podoba? Mnie, przez wrodzoną złośliwość, drugi. I nie omieszkałem tego sprawdzić.

Założyłem jeden z celowników - 4x32 S IR - na wściekle kopiącą wiatrówkę sprężynową - Hatsano-Rangera 70 - licząc, że celownik wypluje szkła po pierwszych kilku strzałach, że o trzymaniu zera nie wspomnę. Jakież było moje zdziwienie, że nie dość, że szkła pozostały tam gdzie umieścił je producent w fabryce, to jeszcze celownik trzymał zero po wystrzeleniu ponad paczki (500 szt.) śrutu! Moim zdaniem to jest rewelacja! Zakładając, być może zbyt optymistycznie, że wszystkie egzemplarze tej linii są takie, to są to odpowiednie celowniki (szczególnie cenowo) do tanich wiatrówek sprężynowych.


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.
Delta Optical Entry 6x32 S AO IR R/G


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.
Widok z góry - po lewej stronie celownika, z czerwonym paskiem, pokrętło podświetlenia


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.
"Złote" pokrętła zerowania


Wiatrówki to nasze hobby. Luneta celownicza Delta Optical Entry - opis.
Po odkręceniu zaślepki pokrętła regulacji podświetlenia dostajemy się do baterii - CR1620


Mam mieszane odczucia, czy polecać te celowniki. Jednak po namyśle potwierdzam. Warte są swojej ceny. Szczególnie, gdy alternatywą w tej cenie jest celownik z bazaru, bez dwuletniej gwarancji, bez montażu, bez osłony przeciwsłonecznej, bez zakrywek flip-open.

Jednak polecam z zastrzeżeniem. Warte kupna są tylko te celowniki o normalnej długości, nie Mini. Dlaczego? Z dwóch podstawowych powodów. Mają wyraźnie lepszy z mniejszymi zniekształceniami obraz i odstęp oka od okularu dostosowany jest do anatomii człowieka. Te krótsze celowniki mają tak mały odstęp okularu od oka, że zamontowane na tradycyjnym karabinie nie pozwalają na komfortowe złożenie się do strzału i strzelanie.

Jeśli wiec nie masz więcej gotówki na celownik optyczny to polecam Deltę Optical z serii Entry zamiast "byleczego" z bazaru. Mój osobisty faworyt z tej czwórki to pierwszy z nich: Delta Optical Entry 4x32 S IR. Wyśmienity do rekreacyjnego strzelania z wiatrówek.

Czy zatem ewolucyjnie przypadkowa, jak mi się wydaje, metoda różnicowania celowników na rynku jest dobra? Nie wiem. Czas pokaże. Nam nie pozostaje nic innego jak wczuć się w rolę natury i dobierać zmutowane gatunki. Naturalnie do swoich potrzeb.


Autor: Tomasz "Cypis" Gębala
Zdjęcia: autor

Redakcja dziękuje firmie Delta Optical za użyczenie celowników do testów.


Dzięki

Wielkie dzięki za opis. Jak dla mnie rewelacja, jak zawsze.

Osobiście kupiłem dla syna Delta Optical Entry 4x32 S IR, jest zamontowana na Iżu 61 i ma się bardzo dobrze.Zero problemu z montażem i zerowaniem. Zerowanie zajęło dosłownie kilka minut. Zestaw jest w/g mnie bardzo celny, wstyd się przyznawać ale syn ma lepsze wyniki, niż ja z HW 30S i DOC-kiem. Miałem też dotąd jeden z ponad 28 bilionów :-) modeli z tej fabryki, konkretnie PP 4x 32 AO, w/g mojej subiektywnej oceny Delta Optical Entry 4x32 S IR wypada zdecydowanie korzystniej.


Delta Optical Entry 3-9x40 MD

Witam!

W/w celownika nie podesłano wam do testów a szkoda.

Ja jestem posiadaczem własnie tego modelu (i mogę powiedzieć że szczęśliwym).

Luneta spisuje się świetnie na wiatrówce napędzanej CO2 czyli "nie kopiącej".

Różnica w zawartości zestawu to brak sunshadera. Dołączona była również ściereczka mikrofibry.

Wrażenia z użytkowania mam jak najbardziej pozytywne.

Wyzerowana luneta nie przestawia się (przynajmniej na mojej wiatrówce :) ), krzyż jest wyraźny ale delikatny.

Przy maksymalnym powiększeniu nie zauważyłem znacznego pogorszenia jakości obrazu (chociaż jakieś tam jest), a samo pokrętło chodzi z jednostajnym płynnym oporem.

W cenie jaką oferuje polski dystrybutor jest to faktycznie atrakcyjna oferta dla osób początkujących z niewielkim budżetem.

Polecam ten celownik na początek, bo sprawi on że, nowy pasjonat wiatrówkowania nie zrazi się do optycznych celowników.

Na jednym z forów wiatrówkowych zamieściłem szerszy opis i sporo zdjęć. Jeżeli moderatorzy pozwolą to podrzucę linka.

Pozdrawiam



Tregarth79


portret użytkownika mmajstruk

Pewnie

A wrzucaj. A może lepiej wrzuć po prostu swój opis na forum?



Ojciec Donosiciel
Nosił wilk razy kilka, donieśli na Miłka...

Wrzucam link, bo na tą chwilę

Wrzucam link, bo na tą chwilę jestem poza domem i nie mam dostępu do fotek.

Może się komuś ten opis na coś przyda albo ułatwi podjęcie decyzji.

http://nasze-wiatrowki.pl/viewtopic.php?t=3305



Pozdrawiam

Tregarth


Powtarzalność nastaw

W podsumowaniu opisu wieżyczek regulacyjnych - w odniesieniu do celowników w wersji >mini<, czy też >compact< - napisałeś:

"Można zapomnieć o powtarzalności nastaw."

Teza wysnuta na podstawie testów czy li tylko "ogólnego wrażenia" ?

Pytam, bo jestem zainteresowany kupnem pierwszego w życiu celownika optycznego i moją uwagę zwróciły właśnie te celowniki ze względu na swą kompaktowość (jakoś nie przekonują mnie "armaty"), no ale teraz nie wiem czy warto.


Dilbert: "Pamiętam jeszcze czasy kiedy się tym wszystkim przejmowałem ..."

portret użytkownika Cypis

>Teza wysnuta na podstawie

>Teza wysnuta na podstawie testów czy li tylko "ogólnego wrażenia" ?

To prawda nie testowałem tego w tych celownikach. Jednak testowałem w innych podobnej jakości wykonania i cenie. Nie działało to powtarzalnie. Uogólniłem biorąc pod uwagę ryzyko (IMO niewielkie), że się pomyliłem a te celowniki są chlubnym wyjątkiem.


Pzdr

"They that can give up essential liberty to obtain a little safety deserve neither liberty nor safety." - Benjamin Franklin