Opis kolimatora Walther Competition



Tani kolimator w duecie z HW-40


Od pewnego czasu zacząłem przemyślenia nad tym "jakby to było z kolimatorem''... oczywiście strzelanie. Jako, że zbiegło się to moje przemyślenia z dniem świętego Walentego, negocjacje z moją "drugą połówką" poszły gładziutko. Mija 48 godzin i kolimator jest w moich rękach. Pewna firma z Częstochowy pokazała jak powinna wyglądać przesyłka kurierska i chwała jej za to.


Wiatrówki to nasze hobby. Kolimator Walther Competition na wiatrówce Weihrauch HW-40 - opis.


Ale do rzeczy. Nie zamieszczę tu zdjęć kolimatora Walthera w opakowaniu, gdyż w podnieceniu zerwałem szybko plastik i szast-prast, kolimator siedzi na 40-ce. Pozwolę sobie na użycie skrótu bo pisanie całej nazwy jest zbyt czasochłonne, mam nadzieję, że nikogo nie  obrażę.
Sam kolimator zapakowany był starannie, przedzielony w pudle od innych rzeczy solidną porcją katalogów "branżowych", tak, że palca nie wciśniesz. Lepsze to niż jakaś makulatura, można poczytać. W zestaw wchodzi kolimator, klucz imbusowy, bateria, no i instrukcja... ta mogła by być lepsza. Po dokładnych oględzinach stwierdzam brak jakichś niedoróbek, generalnie jest dobrze.

MONTAŻ
Nigdy przedtem nie miałem w ręku kolimatora i tu miłe zaskoczenie - można to ustrojstwo zamontować praktycznie na każdej szynie montażowej dzięki obrotowym szczękom. Trzyma solidnie, tym bardziej, że zamocowałem go tak, że prawie włazi na szczerbinkę. Równie dobrze trzymał będąc zamocowanym przy muszce, "wszak na tak kopiącym i narowistym pistolu jak HW-40 to ważne". Nie mam porównania jak taki montaż "3 albo 4 w jednym" spisze się  na mocnej sprężynie, ale patrząc na wykonanie można mieć nadzieję, że da radę.


Wiatrówki to nasze hobby. Kolimator Walther Competition na wiatrówce Weihrauch HW-40 - opis.

OPTYKA
Nazwę to "przeziernikiem", bo nie potrafię znaleźć na to innego określenia. Obraz lekko zaciemniony na błękit, nie sprawia to najmniejszych problemów przy słabym świetle, kropka ma 11 stopni rozjaśnienia, nawet na maxa jest okrągła. Na razie strzelam na pierwszym stopniu i to całkowicie wystarcza. Regulacja natężenia chodzi tak jak powinna, czyli wyczuwalne kliki z dość solidnym oporem - dla mnie to plus. Na temat baterii i jej wytrzymałości nie napiszę, na razie wypykałem 2 paczki śrutu i ile wytrzyma czasu dopiero się okaże.

No ,a teraz najważniejsze czyli CELOWANIE i STRZELANIE.
Nadęty własną pychą , pełen wiary w swoje umiejętności i wiedzę, schodzę do piwnicy-strzelnicy i pierwszy strzał... Stwierdzam, że nie wiem jak przez to patrzeć, następne i następne strzały... Irytacja, przypominam sobie, że jest coś takiego jak instrukcja, niestety skąpa bardzo. Tylko o regulacji, piszę maila do K... (może opchać na alledrogo? to też mi zaczęło chodzić po głowie) i następnego dnia koło 9 dzwoni konsultant i objaśnia mi sprawę. Zdziwienie z mojej strony, że tak szybko, no i telefonicznie i bardzo uprzejmie (a może oni tak mają?). Dopiero potem przypomniałem sobie co w tym mailu było tak szczególnego, ale to już - jakby powiedział Rudzio - "zupełnie inna historia". Po tym pouczeniu i imadle wszystko zaczęło się zgrywać. Najpierw dna puszek po browarku, potem kapsle, filtry od fajek, no i w końcu coś, co daje mi już satysfakcję - cele wielkości 10 groszy. Niekiedy daję radę zapałkę - odległość to 9 m. Problemem było przysłonięcie celu przez kropkę, ale i na to znalazłem sposób - ustawiłem kropkę tuż nad cel i gra, nie wiem jak to sprawdzi się w słońcu. Nie mam pojęcia jakby to było z tarczą, ale to i tak  dla mnie bez znaczenia, zresztą nie do tarcz Walther Competition stworzono, tylko do szybkiego utylizowania śrutu. Tu rzeczywiście śrutu ubywa szybciej - szybsze celowanie i jak dla mnie większa frajda ze strzelania z czegoś, co obecnie przypomina jakiegoś gnata a la "orzeł pustyni".


Wiatrówki to nasze hobby. Kolimator Walther Competition na wiatrówce Weihrauch HW-40 - opis.


PODSUMOWANIE
Moim zdaniem kolimator jest wart swej ceny, spełnia oczekiwania, no i poprawia znakomicie walory wizualne. Raczej nie dla ludzi lubiących liczyć punkciki na tarczy, choćby ze względu na cenę, przeznaczenie, no i tarczownik raczej nie zainwetuje w coś "co poprawia wygląd" (z całym szacunkiem dla tarczowników). Dla mnie to "strzał w dziesiątkę".

PLUSY i MINUSY
Po przeczytaniu tych wypocin dochodzę do wniosku, że wszystko powyżej jest plusem (czyta się jak opinie w sklepie na M), no a minusów dotychczas nie stwierdziłem. Zaznaczam, iż nie zostałem opłacony przez żaden sklep, ani przez producenta WC...


Autor: norman_69
Zdjęcia: autor


portret użytkownika ludwik

Opis kolimatora Walter Competition

Mam pytanie- 'zamykając" pistolet,naciskasz na tylną cześć kolimatora-nie dzieje się nic złego?

Pytam,bo ponownie po latach,kupiłem po raz drugi HW40PCA i też myślę nad zamontowaniem czegoś.

Pozdrawiam.


portret użytkownika norman_69

nie naciskam,używam tylko

nie naciskam,używam tylko trzech palców-kciuka i dwuch sąsiednich,kolimator jest ,,nietykany''


Norman_69-,,Airguns nightmare''
HW 50 S + DOC 3-9X40
Hatsan 55,,Ultra'' QT +PP 3-9x40 AO ,,Cekaus made''
Bajkał iż 53m lufa HW

Potrzebujecie celów,stojaków do wiatrówek i wyrobów ze stali-piszcie śmiało

portret użytkownika czesio

kolimatory

I ponownie piszę do norman_69:)))

Napisz z czego jest zrobiony (metal v plastik) i jaki ma obiektyw (rozmiar) oraz jaki znacznik (kolor,wielkość)?

Pytam, bo miałem ostatnio "competition II" i choć ABS wyglądał solidnie, to mimo wszystko nie miał bym pewności co do wytrzymałości. Jednak metal to metal:))

Ogólnie mnie rozczarował.

Minusy to: rzeczony plastik, plamka zbyt duża, tylko dwa stopnie natężenia plamki, tylko plamka !!! - brak innych znaczników oraz cena (co prawda ostatnio sklep o którym wspominasz dokonał weryfikacji cen, ale 159 pln to i tak solidna cena, przy braku negocjacji).

Plusy to: waga ???

W rezultacie kupiłem ZOS 1x22x33 (dobry opis na stronie: http://www.tarcza.pl/index.php?p676,kolimator-zos-1x22x33-metalowy.

Jak dla mnie od Waltherowskiego "c.. II" lepszy.

Wymienię może dlaczego: większy obiektyw, mniejsza plamka, 4-ry rodzaje kształtów znacznika, wykonany z metalu, obiektyw zakrywany gumową osłonką (zaślepką), 7 - stopni natężenia oraz cena (wyjściowa 99 pln, ale przy zakupie innych elementów można negocjować z p.Sławkiem:))) nota bene polecam sklep Śrut.pl - handel przecie, to też "targowanie się, negocjacje":)))).

Tak swoją drogą, to mało jest dobrych opisów kolimatorów, laserów itp.



pozdr. czesio


"Ważne jest, aby nie przestawać zadawać pytań"