Opis wiatrówki Baikal MP-512



Budżetowa alternatywa, czyli wiatrówka Baikal MP-512M


Wiele osób, skuszonych niską ceną, swoją przygodę z wiatrówkami rozpoczyna od chińskich produktów cechujących się wyjątkowo kiepską jakością. Zła opinia o tych wiatrówkach zatacza jednak coraz szersze kręgi i wśród początkujących strzelców bardzo często pojawia się pytanie jaką nową wiatrówkę warto kupić w cenie około czterystu złotych. W odpowiedzi najczęściej pojawiają się dwie propozycje, a mianowicie jeden z modeli Slavii (634, 631 i coraz rzadziej 630) wyprodukowany w zakładach Českiej Zbrojovki oraz turecki Hatsan 55 lub jego późniejsze wcielenia. Istnieje jednak jeszcze jedna alternatywa, całkowicie pomijany, rosyjski Baikal MP-512M, produkt Iżewskich Zakładów Mechanicznych


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Baikal MP-512
Baikal MP-512 w plastikowej i drewnianej osadzie


Baikal MP-512 to klasycznie łamana wiatrówka sprężynowa, powstała na bazie popularnego Iża-38. To co różni te dwa karabinki to przede wszystkim bezpiecznik umieszczony przed spustem. Blokada następuje automatycznie podczas naciągania sprężyny i chroni przed niekontrolowanym wystrzałem. Wersja „Magnum” czyli MP-512M jest wzmocnioną odmianą karabinka i w odróżnieniu od MP-512, poza kalibrem 4,5 mm (.177), występuje także w kalibrze 5,5 mm (.22). Niewielkich rozmiarów osada może być wykonana z drewna brzozowego lub z tworzywa sztucznego. Karabinek poza tunelową muszką wraz z „insertem” oraz regulowaną w pionie i poziomie szczerbinką wyposażony jest w standardową, jedenasto milimetrową szynę umożliwiającą montaż celownika optycznego.

Pierwsze spojrzenie

W fabrycznym pudełku, poza karabinkiem zapakowanym w woskowany, szary papier, znajdziemy wycior, osłonę końcówki lufy (przydatną po zdemontowaniu muszki) oraz, co niespotykane u innych producentów, zapasową sprężynę i uszczelkę tłoka. Pierwszym zaskoczeniem mogą być małe rozmiary i waga Baikala. Ma on niewiele ponad metr długości i waży jednie 2,8 kg, a więc przy Slavii czy Hatsanie wydaje się naprawdę drobny. W dłoniach nawet sporej osoby leży dość dobrze jednak trzeba zdawać sobie sprawę, że nie każdemu będzie odpowiadał. MP-512M wygląda dość dobrze, a w oczy nie rzucają się żadne większe niedoróbki.

Konstrukcja

Lufa wraz z kostką osadzona jest solidnie tak, że niewyczuwalny jest żaden luz (co bywa przypadłością Slavii). Śruba, będąca osią łamania lufy, wykonana jest z dobrej stali, w przeciwieństwie do miękkich śrub w Hatsanach. Jej samoczynnemu odkręcaniu zapobiegają odpowiednie podkładki. Niestety wkręty mocujące system w osadzie mają tendencję do luzowania się podczas eksploatacji wiatrówki.

Konstrukcja karabinka jest wyjątkowo prosta, wewnętrzne elementy sprawiają dobre wrażenie i specjalnie nie widać na nich wad fabrycznych. System, jak w większości wiatrówek tego typu, zamknięty jest modułem spustowym, poprzez wbijany bolec. To co uważam za ogromną zaletę Baikala, to niewielki trzpień, utrzymujący moduł spustowy na miejscu, nawet po wybiciu bolca. Chroni on przed, spowodowanym przez napięcie wstępne sprężyny, „wystrzeleniem” całego elementu. W odróżnieniu od wcześniejszych modeli Hatsana, sprężyna w Baikale MP-512M ma ładnie zarobione końce, a jej napięcie wstępne zbliżone jest do tego w Slavii 634. Tłok wraz z silikonową uszczelką porusza się w systemie bez większych oporów. Piszę o tym bo w Hatsanie spotkałem się z tłokiem, który wybijać trzeba było młotkiem (pomijając fakt, że w uszczelkę wbity był dziewięcio milimetrowy, stalowy wiór) co nie świadczy dobrze o rzekomej poprawie jakości tureckiego konkurenta.

Baikal MP-512M ma długą, solidną prowadnicę stanowiącą jednocześnie dociążenie tłoka. Co prawda jest ona stalowa i może ma odrobinę za małą średnicę jednak w porównaniu z krótką, cylindryczną prowadnicą w Slavii czy plastikową pseudoprowdnicą, o krzyżowym przekroju w Hatsanie, wydaje się być znacznie lepsza. Model MP-512 niestety nie wyposażony jest w prowadnicę.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Baikal MP-512
Baikal MP-512 rozkręcony na części


Moim zdaniem największą wadą rosyjskiego karabinka jest twardy spust. Konstrukcja mechanizmu spustowego jest jednak dość prosta i osoba nawet z dość małym doświadczeniem, może go odrobinę poprawić. Na początek wystarczy wymiana sprężynek na trochę słabsze i wypolerowanie współpracujących ze sobą elementów. Niestety mechanizm spustowy nie posiada żadnej regulacji. Tu, w stosunku do konkurencji (zwłaszcza Slavii), wypada trochę gorzej.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Baikal MP-512
Mechanizm spustowy


Wrażenia z eksploatacji

Pociągnięcie lufy w dół powoduje zwolnienie zatrzasku i poprzez dźwignię naciągu, napięcie sprężyny. Wystarczy już tylko przesunąć bezpiecznik, umieszczony przed spustem, w swoją stronę i wiatrówka gotowa jest do strzału. Niestety fabrycznie nowy Baikal MP-512M, tak jak Slavia i Hatsan, wydaje charakterystyczne brzęczenie podczas strzału. Najprostszym i zarazem doskonale znanym zabiegiem, zapobiegającym temu nieprzyjemnemu zjawisku, jest przesmarowanie sprężyny oraz prowadnicy, odpowiednim smarem z dodatkiem dwusiarczku molibdenu.

W związku ze stosunkowo małą wagą oraz ze względu na dociążenie tłoka masywną prowadnicą, MP-512M ma dość spory odrzut. Trzeba o tym pamiętać wybierając odpowiednio wytrzymały celownik optyczny. Odrzut jest jednak trochę mniejszy niż w przypadku Hatsana 55.

MP-512M bez wątpienia nie jest wyspecjalizowanym karabinkiem przeznaczonym do zawodów w strzelectwie terenowym. Nie jest to także sprzęt meczowy, wycinający jeden otwór w tarczy. To typowo rekreacyjna wiatrówka, zapewniająca dobrą zabawę i celność umożliwiającą trafienie puszki po napoju na dystansie do 50 metrów.



Podsumowanie

Baikal MP-512M jest niezłym karabinkiem „pierwszego kontaktu”, charakteryzującym się niezawodnością i przyzwoitą celnością. Dla początkującego użytkownika może stać się pierwszym krokiem w rozwoju zainteresowań strzeleckich, w przeciwieństwie do niskiej jakości chińskich wiatrówek, potrafiących każdego zniechęcić do strzelania. Cenowo jak i pod względem kultury pracy plasuje się pomiędzy Slavią 634 i Hatsanem 55. Uważam, że jest interesującą alternatywą dla wymienionych karabinków. Wyjątkowo prosta konstrukcja czyni go podatnym na wszelkiego rodzaju poprawki i usprawnienia. Tak jak jego czeski i turecki konkurent ma swoich przeciwników i zwolenników, jednak jego solidność i trwałość, przekładająca się na długą i bezawaryjną pracę, może być sporą zachętą dla potencjalnego klienta.

Kupując swoją pierwszą wiatrówkę warto, poza Hatsanem 55 (i późniejszymi modyfikacjami) lub Slavią (630, 631 czy nawet 634), rozpatrzeć wybór Baikala MP-512M. Trzeba jednak koniecznie wziąć go do ręki, złożyć się do strzału i zastanowić się czy mimo niewielkich rozmiarów i wagi oraz dość twardego spustu, to nie jest właśnie taki karabinek jakiego szukamy.

Na koniec warto zaznaczyć, że Baikal MP-512 jest najlepiej sprzedającą się wiatrówką wyprodukowaną w Iżewskich Zakładach Mechanicznych (co znacząco nie przekłada się na popularność w Polsce). Planowana jest nowa wersja karabinka w nowocześnie wyglądającej, polimerowej osadzie, z wkładkami poprawiającymi chwyt. Opcjonalnie ma pojawić się osada z możliwością regulacji długości.


Wiatrówki to nasze hobby, wiatrówka Baikal MP-512
Prototyp nowej wersji wiatrówki Baikal MP-512


Autor: Tomasz "Tomo" Staszewski
Zdjęcia: autor, IZH