Całkiem amatorski test pistoletu Łucznik



Klasyka polskich wiatrówek


Wiatrówki to nasze hobby - test wiatrówki Łucznik wz. 70


Chciałbym przedstawić mini teścik polskiego pistoletu Łucznik wz. 1970. Podkreślam że są to moje odczucia, a że nie jestem profesjonalistą, możecie się spokojnie z nimi nie zgadzać.

Pierwsze wrażenie
Po odpakowaniu paczki miła niespodzianka - pistolet w dobrym stanie wizualnym jak na ten rocznik (1976). Łucznik wz. 1970 sprawia wrażenie nie zabawki, ale bardziej profesjonalnego sportowego pistoletu.


Wiatrówki to nasze hobby - test wiatrówki Łucznik wz. 70

Wiatrówki to nasze hobby - test wiatrówki Łucznik wz. 70


Chwyt dość sympatyczny, dobrze siedzi w dłoni. Aczkolwiek można by było poprawić rękojeść od strony palców (1) ponieważ jest bardzo szeroka, natomiast nasada kciuka pięknie spoczywa w wycięciu (2), wydaje się jakby była wyprofilowana pod moją dłoń . Waga niestety robi swoje, ten kawał żelastwa nie pozwala na dłuższe celowanie na wyciągniętej ręce, a nawet powiedziałbym że celowanie jedną dłonią jest niemożliwe, trzeba sobie pomóc drugą. Kiedy mamy już w obu rękach wiatrówkę, okazuje się że coś przeszkadza palcowi spoczywającemu na spuście - jest to śrubka regulacyjna (3), ale da się do tego przyzwyczaić.


Wiatrówki to nasze hobby - test wiatrówki Łucznik wz. 70


Przyrządy celownicze
Tutaj miła niespodzianka. Po moim CP99 niespodzianką była muszka i szczerbinka - precyzyjnie wykonane, aż się same zgrywają (byle nie na teściowej). Regulacja bardzo przyjemna, bardzo wyraźne kliki w poziomie jak i w pionie. Długa linia celowania. Muszka delikatna osadzona na masywnej podstawie karbowanej, zapobiega to odblaskom słońca.


Wiatrówki to nasze hobby - test wiatrówki Łucznik wz. 70

Wiatrówki to nasze hobby - test wiatrówki Łucznik wz. 70

Wiatrówki to nasze hobby - test wiatrówki Łucznik wz. 70


Kultura pracy
Niestety, pomimo wypolerowania mechanizmu spustowego język bardzo ciężko pracuje, wyczuwalne są niekontrolowane przeskoki i tarcie, naciągnięcie sprężyny to całkiem spory wysiłek. Podejrzewam, że między innymi w tym celu przedłużono lufę (4). Naciąg odbywa się troszkę inaczej niż w większości pistoletów, ponieważ tłok schowano w rękojeści. Sam strzał jest przyjemny, w miarę krótki, ale dziwna sprawa odrzut skierowany nie w tył lecz w dół, za sprawą właśnie tego tłoka. Następny minus to częste odkręcanie się zaślepki sprężyny (5). Lufa zamyka się z charakterystycznym ostrym klikiem (to mi się podoba).


Wiatrówki to nasze hobby - test wiatrówki Łucznik wz. 70


Wiatrówki to nasze hobby - test wiatrówki Łucznik wz. 70


Takie tam...
Troszkę zdziwiło mnie to, że w środku odkryłem dwie sprężyny wsadzone jedna w drugą, ale właśnie tak ma być. Niestety, mój egzemplarz ma uszkodzony tłok, więc mogło to mieć wpływ na niniejszy teścik. Nie chciałem wsadzać tam nieoryginalnych części, więc tłok jest nowy, ale skórzany - znalazłem u ojca nowiutki idealnie pasujący (z pompki do roweru). Jestem dumny że posiadam legendarny pistolet Łucznik z 1976 r. Prawdopodobnie jego prędkość to 103-106 m/s na śrucie Tomitex.


Wiatrówki to nasze hobby - test wiatrówki Łucznik wz. 70

Wiatrówki to nasze hobby - test wiatrówki Łucznik wz. 70






Osiągi
No i nadszedł dzisiaj czas abym wziął wiatrówkę i troszkę postrzelał. Niestety ystans 9 metrów (następne drzewo stało na 30 metrach), po 3 serie 6 strzałów z każdego śrutu (były dwa rodzaje), pozycja stojąca mocno podparta. To nie takie łatwe - ręka drży, cienkie przyrządy i nie wiadomo dlaczego cel ucieka we wszystkich kierunkach. I tak wziąłem dwa najlepsze wyniki.


Wiatrówki to nasze hobby - test wiatrówki Łucznik wz. 70

9 m. śrut JSB Exact


Wiatrówki to nasze hobby - test wiatrówki Łucznik wz. 70

9 m. śrut najtańszy bazarowy lekki, chyba turecki


Autor: długi1974
Zdjęcia: autor, Karol "diesel" Kiełbasiński


portret użytkownika misior

Dopiero teraz zauważyłem

Widze muche na pierwszym zdjęciu.

Lato się zbliża.

;)

 


Dobrzy ludzie są zawsze przekonani, że mają rację. - Barbara Graham (stracona w San Quentin 3 września 1955)

portret użytkownika mmajstruk

Chyba wszystko w porządku?

Bo przecież mucha ma być przy szczerbince, prawda? ;)



Ojciec Założyciel


Ojciec Donosiciel
Nosił wilk razy kilka, donieśli na Miłka...

Ładnie

Mam takiego łucznika i mimo że nie jest zbyt ładny ani celny to nie zamienił bym go na nic innego. To była moja pierwsza wiatrówka, wielki ciężki kawał metalu. Wcześniej używał go mój dziadek i ojciec. Leżał przez pięć lat na strychu owinięty w jakąś grubą folie aż w końcu go dostałem w swoje łapska wyczyściłem naprawiłem z ojcem tłok, łza sie w oku kręci. Potem już tylko ciągłe odkładanie na śrut:)(utylizowałem go na kilogramy). Ten pistolet jest prawie niezniszczalny a przynajmniej mój. Naprawde go lubie. Na pewno będzie ci długo służył.


witam

niedawno zostałem szczesliwym posiadaczem tejze wiatrówki (zakupiłem podobno nieuzywana chociaz drobne slady starosci ma) tylko mam mały problem bardzo delikatnie chodzi spust co jest dziwne bo wszedzie czytywałem ze zazwyczaj chodzi dosyc ciężko... to jeszcze ujdzie ale po kilkunastu strzałach od czasu do czasu sie przycina podczas wystrzału, po parokrotnym nacisnieciu spustu sie odblokowuje i dalej fajnie strzela nie wiem co moze byc przyczyna???i mam pytanie do czego służy ta srubka nad spustem czy moze jak to mój kumpel mówi "cynglem" bo moze jest od regulacji siły docisku spustu i ma cos wspolnego z tym blokowaniem sie..byłbym wdzięczny za kazda porade co moze byc przyczyną


cudo

Celność , moc ... może nie jest to demon w tych dziedzinach , ale to prawdziwe cuda razem ze swoim bliźniakiem Walthera LP53 są boskie , najzgrabniejszy projekt pistoletu pneumatycznego na świecie , wykonanie i Walthera i Łucznika historycznie już po po prostu majstersztyk . Ważna uwaga jeśli ktoś mocno eksploatuje ten sprzęt - trzeba bardzo zwracać uwagę na zużycie uszczelki tłoka , przy dużym zużyciu pistolet działa nadal poprawnie natomiast tłok z powodu zbyt mocnego " ubicia " uszczelki zaczyna przy strzale mocno bić w końcówkę dźwigni napinacza , co powoduje rozklepanie końcówki wyfrezowanej szczeliny . Może to spowodować problem z wyjmowaniem tłoka. Ale jeśli się poświęci tej piękności odrobinę uwagi i trochę czasu na konserwacje można zapobiec takiej usterce.Otwarte przyrządy dość wrażliwe na uszkodzenia , ale jeśli są dobrym stanie są bardzo przyjemne w użyciu. Jedyny największy minus jaki jaki zauważyłem przy LP53 i Łuczniku ... Chęć posiadania jednej sztuki do zabawy drugiej do gablotki :-)