To co każdy duży chłopiec chciałby zrobić ze swoją nową zabawką



Rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70


Będąc młodą lekarką... eee.. wróć... to nie ta bajka… Będąc posiadaczem pistoletu wiatrówkowego Łucznik postanowiłem go rozebrać. Eee... to też nie tak... Zacznijmy może od początku…

W końcu stałem się posiadaczem pistoletu wiatrówkowego Łucznik. Nie jest on może szczytem techniki ale jest czymś co każdy miłośnik wiatrówek powinien posiadać. Kawałkiem naszej historii po prostu. Szkoda, że w Polsce wiatrówki nie są produkowane pod polską nazwą... Dlatego postanowiłem nabyć taki sprzęt, póki jeszcze jest dostępny.

Mój egzemplarz swoje przeszedł ale nadal działa. Oksyda (?) na lufie jest w zaniku, są rysy na korpusie a muszka trochę błyszczy...


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Pistolet w całej okazałości z jednej strony


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
I z drugiej strony


Przystępujemy do rozbierania. Właściwie to nie będę nudził na ten temat, bo jest to proste jak konstrukcja cepa. Może nawet bardziej...

UWAGA! Przed przystąpieniem do rozbiórki upewnijmy się, że w lufie nie ma śrutu a sprężyna nie jest napięta. Będzie bezpieczniej i łatwiej...

Odkręcamy zakrętkę na uchwycie i wyjmujemy sprężyny. Napięcie wstępne sprężyn nie jest duże i przy odrobinie uwagi nie musimy obawiać się o to, że nakrętka zrobi nam gustowną dziurę w ścianie.


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Nakrętka sprężyn


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Nakrętka sprężyn z innej perspektywy


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Sprężyny


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Sprężyny


Odkręcamy śrubki trzymające okładki rękojeści i zdejmujemy je.


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Okładki rękojeści


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Okładki rękojeści


Następnie warto odkręcić lufę z kostką i dźwignią napinania.


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Lufa z kostką i dźwignią napinania


Aby to zrobić odkręcamy śrubę kontrującą a następnie główną śrubę trzymającą kostkę i będącą jej osią obrotu.


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Główna śruba


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Śruba główna i śruba kontrująca


Warto pamiętać o podkładkach jakie znajdują się pomiędzy kostką lufy a korpusem i ich nie zgubić.


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Podkładki na kostce


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Podkładki luzem


Aby wyjąć dźwignię napinacza z uchwytu należy przekręcić go niemal o 180 stopni i wysunąć z prowadnic w dół uchwytu.


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Wysuwanie dźwigni naciągu


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Wysuwanie dźwigni naciągu


Warto przy tym uważać na rolki znajdujące się na końcu dźwigni. W moim egzemplarzu jedna rolka była luźna i dało się ją zdjąć z ośki.


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Dźwignia napinacza bez jednej rolki


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Końcówka dźwigni napinacza - jedna rolka zdjęta


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
I jeszcze jedno ujęcie. Widać ślad pracy dźwigni na tłoku.


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Obie rolki założone


Tłoka nadal nie można wyjąć, bo blokuje go zaczep tłoka. Aby go wyjąć trzeba wybić oś, na której się obraca. Potem łatwo go wyjąć, trzeba tylko uważać aby nie zgubić sprężyny.


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Zaczep tłoka ze swoją sprężyną


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Oś zaczepu tłoka


U mnie zaczep jest dość mocno wyrobiony od tarcia o tłok.


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Wyrobienie na zaczepie tłoka


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Zużycie zaczepu


Po wymontowaniu zaczepu można wysunąć tłok.


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Tłok z uszczelką


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Tłok. Widać ślady tarcia zaczepu


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Tłok


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Ślady tarcia tłoka o cylinder


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Końcówka tłoka po zdjęciu uszczelki


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Wnętrze tłoka


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Tłok i widoczne ślady pracy zaczepu tłoka


Oryginalna uszczelka była skórzana i taka też znajduje się w moim pistolecie.


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Uszczelka tłoka


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Uszczelka od strony tłoka


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Uszczelka na tłoku


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Śruba mocująca uszczelkę do tłoka


W zasadzie na tym moje rozbieranie zakończyło się. Nie rozbierałem mechanizmu spustowego ani blokady lufy.


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Spust


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Zaczep blokady lufy


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Widok na mechanizm spustowy od dołu i na blokadę lufy z własną sprężyną


Po rozebraniu czas na mycie. Czyli puszka, pędzel i benzyna ekstrakcyjna. Mała uwaga techniczna: benzyna ekstrakcyjna rozpuszcza lateksowe rękawiczki jednorazowe, tzw. chirurgiczne.

Po umyciu elementy zaczęły wyglądać przyjemniej. Wcześniej cały pistolet ociekał wręcz jakimś środkiem smarującym, PKB chyba.

Zgodnie z poradą kolegi uszczelkę skórzaną umyłem w benzynie a następnie wymoczyłem jakieś trzy dni w Ballistolu. Potem przez tydzień wysychała ale chyba udało się przywrócić ją do życia.


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Uszczelka przed myciem, zakitowana smarem


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Uszczelka po myciu, nasączaniu i wyschnięciu


Tak, to nie pomyłka. "Uszczelka" składa się z dwóch części: uszczelki właściwej i elementu dociskającego.

Cylinder w środku wygląda całkiem przyzwoicie, pomimo tego, że tłok trochę niego przycierał.


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Cylinder wewnątrz


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Inne ujęcie cylindra


W zasadzie, z braku części zamiennych, wykonałem tylko kilka czynności naprawczych takich jak regeneracja uszczelki, wypolerowanie tłoka z zewnątrz papierem ściernym do gradacji 1500 włącznie, spiłowanie zadziorów z zaczepu tłoka i ogólne mycie i czyszczenie.

Nadeszła pora na składanie zabawki. Z różnych przyczyn opóźniło się to o jakieś trzy tygodnie, głównie dlatego, że mi się nie chciało brudzić smarami, bo przy składaniu trzeba oczywiście wszystko odpowiednio posmarować. Ale pistolet trzeba było złożyć, zanim zapomniałem jak to zrobić i gdzie położyłem części.

Składanie jest poniekąd odwrotnością rozkładania. Przykręcamy uszczelkę do tłoka, smarujemy ją tajemniczym specyfikiem od JN. Możemy delikatnie posmarować tłok z zewnątrz smarem, aby nie zacierał się o cylinder, a następnie wkładamy tłok do cylindra, uważając aby nie uszkodzić uszczelki. Ustawiamy go w pozycji "napiętej" i przystępujemy do montażu zaczepu tłoka. Z tym jest trochę zabawy bo trzeba trafić odpowiednio na zaczep spustu i jednocześnie pilnować sprężyny a całość zamocować osią zaczepu tłoka. Daje się to zrobić ale wymaga dodatkowych narzędzi i samozaparcia. No i przekonania, że inaczej nie da się go zamontować, więc tak jak próbujemy to zrobić to jedyny sposób i do jasnej ciasnej @^#&$!&#^ prędzej czy później znajdziemy sposób aby go zamontować...

Zaczep tłoka, wbrew pozorom, jest pod obciążeniem zginany i ściskany. O tłok opiera się powierzchnia czołowa "haka", o którą opiera się skos wgłębienia na tłoku.


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Powierzchnia czołowa zaczepu tłoka


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Skos na tłoku o który opiera się zaczep


Następną w kolejności jest lufa z dźwignią napinania. Tutaj czynności są dokładną odwrotnością demontażu. Smarujemy, wkładamy, wkręcamy śrubę i śrubkę kontrującą i tyle.

Zaczep tłoka jest mocno dociskany do tłoka i nawet po naciśnięciu spustu bardzo ciężko jest wsunąć tłok do środka cylindra. Świadczy o tym zresztą wyrobienie zaczepu od tarcia o tłok. Podczas składania trochę się martwiłem, czy aby na pewno zrobiłem wszystko dobrze skoro nie mogę wsunąć tłoka, ale okazuje się że u mnie tak to działa. Ciekawe czy w innych egzemplarzach też tak jest...
Wpychamy jakoś tłok do końca, smarujemy delikatnie sprężyny oraz nakrętkę prowadnicą i zakręcamy ją na końcu rękojeści. Przykręcamy okładki uchwytu i jeśli zrobiliśmy wszystko tak jak trzeba to mamy działający pistolet.

Do smarowania sprężyny i innych elementów ruchomych użyłem smaru do przegubów z dodatkiem dwusiarczku molibdenu.

W moim egzemplarzu prędkość śrutu Exact 4.51 przy oryginalnych sprężynach wynosiła około 83 m/s . Długość małej sprężyny to 129 mm, długość dużej sprężyny 122 mm.

Dla porównania długość nowych sprężyn to odpowiednio 126 mm i 128 mm. Różnica w długości może niewielka ale nowe są znacznie twardsze i dają większą prędkość wylotową, w okolicy 107 m/s. Całkiem przyzwoicie jak na staroświecką konstrukcję po paru milionach strzałów !

Ciekawostki.

Pistolet posiada coś rodzaju samoczynnego bezpiecznika zapobiegającego wystrzeleniu przy nie zamkniętej lufie. To jest ta blaszka w kształcie litery L, po lewej stronie.


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Bezpiecznik


Teoretycznie uniemożliwia ściągnięcie spustu jeżeli pistolet nie jest gotowy do strzału. Ale działa tylko wtedy, gdy "łamiemy" lufę mając jednocześnie spust ściągnięty do oporu. Inaczej nie "zaskakuje" i nie blokuje.

Uszczelka lufy też jest skórzana.


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Port ładowania i uszczelka lufy


Lufa zgodnie ze specyfikacją ma 15 cm długości.


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Długość lufy


Tak, tylko tyle. Reszta to dźwignia ułatwiająca napinanie sprężyny i wydłużająca linię celowania.


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Koniec lufy właściwej


Szczerbinkę można odkręcić i rozkręcić. Precyzja i jakość wykonania zadziwia po tylu latach użytkowania.


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Szczerbinka od góry


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Szczerbinka od dołu


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
I od tyłu


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Śruba regulująca położenie szczerbinki w pionie


Muszka jest umocowana na sztywno kołkiem. Nie widziałem potrzeby demontowania jej chociaż wydaje się to możliwe.


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Muszka


Wiatrówki to nasze hobby, rozbieranie wiatrówki Łucznik wz. 70
Muszka z boku


I to by było na tyle. Na razie jeszcze nie miałem okazji postrzelać ale rozbieranie i składanie zabawki też jest satysfakcjonujące.


Autor: Wojciech "wojtek_pl" Sawlewicz
Zdjęcia: autor


portret użytkownika mackyt

Bardzo przydatne...

Opis bardzo mi się przydał, wszystko "odkręcało" się i "zdejmowało" się jak natchnione...



A tak na marginesie - "Pistolet posiada coś rodzaju samoczynnego bezpiecznika zapobiegającego wystrzeleniu przy nie zamkniętej lufie. To jest ta blaszka w kształcie litery L, po lewej stronie." - to chyba nawet POLSKI PATENT JEST !



Pozdrawiam.


Slavia 634 made by CEKAUS, Crosman 2240 z lufą 4.5mm made by Jaaacek...
Miłośnik Łuczników, choć już żadnego nie posiadam...

portret użytkownika Barsztik

Kolej i na mnie.

Wygrzebałem starego łucznika, z którego najpierw strzeał dziadek, później ojciec a teraz ja. Strzela i nawet dość celnie (jak dla mnie) tylko, że jest kompletnie suchuteńki. Ani śladu zadnego smaru oliwy etc na żadnym elemencie ruchomym typu sprężyny. Trochę się boję go rozebreć, ale kiedyś musi być pierwszy raz. Jakieś dodatkowe sugestje?


sprezyna

Witam, doskonaly opis. Gratuluje.

Gdzie mozna dostac sprezyny i uszczelke tloka?

pozdrawiam,

Leszek


portret użytkownika wojtek_pl

Ktoś to nawet przeczytał... :DDD

No proszę, nie przypuszczałem, ze ktoś to przeczyta. Fajni, że się przydało.

Uszczelki i sprężyny można chyba dostać w wiadomym serwisie aukcyjnym... Albo w Cekausie.


Advocatus Diaboli Localis

Są takie dni, kiedy nawet prosta czynność fizjologiczna może być niebezpieczna...

witam. Zostałem posiadaczem

witam.

Zostałem posiadaczem takiej wiatrówki.

W jaki sposób mogę "zmiękczyć" spust w tej wiatrówce bo jest strasznie twardy?? Występuje jakaś regulacja czy już tak musi być??


Mój sposób...

...jest taki, zwiększ twardość palca, bo to jest wiatrówka dla prawdziwych mężczyzn, bez urazy.


WOŚP, Benjamin Sheridan HB22
Hämmerli 450, L/S

Sprężyna tłoka

Czy u Was też są takie problemy z wciśnięciem sprężyny z powrotem? Czy to ja coś źle robię?


Re: sprężyna tłoka.

Nie jest tak ciężko o ile tłok jest w górnym położeniu! Przed włożeniem sprężyn należy trzymając spust przesunąć tłok w górę aż do oporu, albo to samo tyle, że za pomocą sprężyn i przy użyciu dużo większej siły.



P.S. Wiatrówka strzela jak armata!


Nowy

Witam. Kupiłem takową wiatrówkę (to moja pierwsza w życiu). O wiatrówkach wiem niewiele. Kupiłem tą, bo Polska, nie chiński szajs, poczytałem trochę komentarzy na forach. Proszę o poradę, dotyczącą wiatrówki kupionej z magazynu (nieużywanej). Wiatrówka dotrze do mnie lada dzień. Mam pytanie, co z nią zrobić najpierw. Na co zwrócić uwagę, czy przed użyciem nasmarować, coś sprawdzić... Nie chciał bym, aby pierwszego dnia się "rozleciała". Proszę o porady, od czego zacząć i ewentualnie co i czym przesmarować i które elementy.



PS.

Proszę o nie pisanie komentarzy googole nie gryzie, można samemu znaleźć.... Nie znalazłem, może robiłem to niezbyt dokładnie. Pozdrawiam. Tomek


portret użytkownika mmajstruk

Na takie pytania najlepsze jest forum.

W sprawie porad i zapytań, to najlepiej uderzać na forum.


Jakoś ciężko mi uwierzyć w nowego, nie używanego Łucznika z magazynu. Nie widziałem jeszcze takiego, choć coś ze 20 tysięcy Łuczników przerzuciłem.

Na początek polecałbym przesmarować. Nawet, jeśli jest nieużywana, to tym bardziej - smary się "zestarzały", więc warto gruntownie wyczyścić (np. w wojsku walą do konserwacji niewiarygodne ilości oliwy i smaru) i porządnie przesmarować.



Ojciec Donosiciel
Nosił wilk razy kilka, donieśli na Miłka...

I ja dałem radę

Cześć.

I Ja dałem radę. Kupiłem Łucznika jakiś czas temu, z informacji wynikało że coś było z nim robione. Dzisiaj znalazłem chwilę czasu i rozebrałem go zgodnie z powyższą instrukcją żeby sprawdzić uszczelkę tłoka. Na szczęście okazało się że uszczelka jest skórzana :-). Poprzedni właściciel dodał mosiężne podkładki na początku i końcu sprężyn.

Przy składaniu największy problem miałem z wsadzeniem zaczepu tłoka i podkładek dystansowych kostki lufy.



Dzięki za instrukcję!

Pozdrawiam

Norbert